Sgraffito Sienkiewiczowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej

Każda większa ulica ma jeden lub kilka "znaków", które od razu kojarzą się nam z nazwą danej ulicy. Nie inaczej jest z kielecką Sienkiewką. Jednym z takich znaków na Sienkiewce jest sgraffito Sienkiewiczowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej.

Od połowy 50. lat ubiegłego wieku na ściętych narożach czterech kamienic możemy podziwiać  portrety znakomitych polskich pisarzy i poetów, których los związał z Ziemią Świętokrzyską. To sgraffito z wizerunkami Mikołaja Reja, Jana Kochanowskiego, Henryka Sienkiewicza i Stefana Żeromskiego. Autorem projektów i wykonawcą był prof. Mieczysław Wejman.

Dzisiaj możemy oglądać sgraffito w pełnej krasie, ale jeszcze nie tak dawno niemal wszystkie portrety popadły w ruinę. Sgraffito z wizerunkiem Stefana Żeromskiego odpadło od ściany, a z portretów Mikołaja Reja i Henryka Sienkiewicza pozostały tylko fragmenty.

Jedynie sgraffito z wizerunkiem Jana Kochanowskiego znajdowało się w należytym stanie. Jan z Czarnolasu miał o wiele więcej szczęścia, bo jego portret znajduje się na kamienicy, która jest własnością Poczty Polskiej. Poczta przy okazji renowacji budynku poddała renowacji również sgraffito. 

Pozostałe portrety znajdują się na kamienicach należących do wspólnot mieszkaniowych. Wspólnot nie było stać na kosztowne prace konserwatorskie, a miasto nie kwapiło się z udzieleniem pomocy i przez lata patrzyło obojętnie na niszczenie tych dzieł sztuki.

Główną przyczyną małej trwałości sgraffito była technika w jakiej je wykonano. Ponieważ elewacje budynków wykonano na bazie zaprawy cementowej, więc do wykonania sgraffito również użyto takiej zaprawy. Niestety, ale zaprawa cementowa łuszczy się i odpada wraz upływem czasu w przeciwieństwie do zaprawy wapiennej.

Renowacja sgraffito została także wykonana na bazie zaprawy cementowej, więc za 25 lat podobna konserwacja będzie niezbędna.






/ zdjęcia z 22 października 2013 roku /

Gołębie serce to tradycja

Gołębie są stałym elementem naszych miast. Są wszędzie. Blisko ludzi, bo wiedzą, że mogą liczyć na gołębie serce. 

Na Sienkiewce gołębie miejskie upodobały sobie okolice mostu nad Silnicą. Dużo tutaj wolnego miejsca i chętnych, którzy zawsze podzielą się wszystkim, co mają przy sobie.

Apele, aby nie dokarmiać dzikich gołębi miejskich pozostają bez echa. Gołębie serce okazuje tak wiele osób, że można apelować do woli. 

Jak powszechnie wiadomo dzikich zwierząt nie dokarmia się. Gołąb potrafi przetrwać zimę w mieście bez dokarmiania, gdyż bez problemu sam znajdzie wystarczającą ilość pożywienia. Jednak gołębie serce to już tradycja, a ta tradycja przechodzi z pokolenia na pokolenie ...

post scriptum
Jak widać na załączonych zdjęciach ... gołębie pozowały mi za friko.







/ zdjęcia z 13 lutego 2014 roku /

0 komentarze:

 
Copyright © 2013 - Sienkiewka and Blogger Templates - Anime OST.